Ekspert Radzi
Moderator Globalny
Nowy użytkownik
    
Wiadomości: 8

|
 |
« Odpowiedz #1 : Styczeń 26, 2010, 16:03:07 » |
|
Zachowanie twojego dziecka jest jak najbardziej normalne i nie powinnaś mu tego zabaraniać. Masturbacja dziecięca - bo o tym tutaj mowa - to zupełnie naturalne zjawisko w tym wieku, które pojawia się już u 2 i 3-latków. Masturbacja dziecięca - bo o tym tutaj mowa - to temat tabu. W naszych głowach pokutuje przekonanie, że dziecko jest istotą niewinną, a dotykanie się "tam" jest czymś niedobrym i świadczy o "złych skłonnościach". Otóż - nie, rodzic nie powinien się tym niepokoić. Dziecko masturbuje się, czyli dotyka swoich genitaliów, bo w pewnym momencie (często wtedy, kiedy zdejmujemy mu pieluchę na stałe i przyzwyczajamy do nocnika) odkrywa, że to dotykanie jest przyjemne. Odkrycie, że dotykanie genitaliów niesie za sobą inne doznania niż np. dotyk ręki czy ucha, to jedno z pierwszych doświadczeń seksualnych dziecka. Dzieci nie mają fantazji seksualnych ani orgazmu. Po prostu - jakaś część ciała staje się źródłem nowych, nieznanych, przyjemnych doznań, które odprężają i uspokajają. Badania pokazują, że wiele dzieci odkrywa masturbację najczęściej w drugim, trzecim roku życia. To bardzo częsty, ale zarazem przemijający zwyczaj. Niektóre maluchy robią to kilka razy dziennie, inne raz w tygodniu lub jeszcze rzadziej. Warto pamiętać, że jednym z zadań, które stoją przed nami, jest nauczenie dziecka zdrowego podejścia do własnej seksualności.
Niezależnie jednak od naszych wartości, które w tej kwestii mogą się bardzo od siebie różnić, każdy z nas chciałby, by jego dziecko było zadowolone z życia, a w przyszłości umiało wchodzić w szczęśliwe związki. Do tego konieczne jest przekazanie maluchowi, że jego ciało, a wraz z tym cała sfera seksualna, to coś dobrego i wartościowego, co nie może się kojarzyć z grzechem ani brudem. Od małego jednak warto przyzwyczajać malca do przestrzegania pewnych społecznych norm. Tak jak nie rozbieramy się do golasa publicznie, tak samo nie dotykamy swoich intymnych miejsc w obecności obcych ludzi. W nielicznych, rzadko spotykanych sytuacjach warto interweniować. Powinniśmy wkroczyć zawsze wtedy, gdy dziecko - idąc za swoją potrzebą badawczą - zaczyna eksplorować swoje narządy w taki sposób, że może sobie zrobić krzywdę. Gdy traktuje swoje ciało jak przedmiot, poddaje je eksperymentom (np. sprawdza jego odporność, wkładając sobie jakiś przedmiot do różnych otworów ciała). Takie zabawy są groźne dla zdrowia i trzeba je przerwać. Należy jasno powiedzieć dziecku, że nie zgadzamy się z tego powodu na takie zachowanie. Najlepiej, jeśli zakazowi będzie towarzyszyła inna propozycja, odwrócenie uwagi, nowa zabawa, coś atrakcyjnego i przyjemnego. Dziecko dowiaduje się w ten sposób, że kieruje nami troska i interesuje nas ochrona jego ciała, a nie sam fakt, że dotyka narządów płciowych.
|