Ja bardzo uważałam podczas karmienia piersią.Karmiłam do 10 miesiąca.Pierwszy raz smażonego schabowego zjadłam kiedy mała miała 7 miesięcy,jej nic nie było,a ja miałam problemy z żołądkiem

nie ma co przesadzać,ale wprowadzać stopniowo produkty do diety,żeby ewentualnie wyeliminować to co zaszkodzi dzidziusiowi.
Również korzystałam ze ściągawki co można ,a co nie,pamiętam,że królował gotowany kurczaczek,pulpeciki,robiłam sobie wątróbkę,ale gotowaną i nawet ciasteczka sama piekłam ;)Moja córka miała problemy z układem pokarmowym i był moment,że nawet wyeliminowałam jabłka(za namową pediatry)Jednak inny lekarz mnie ustawił do pionu,przepisał córce lek na niedojrzałość układu pokarmowego,a mi kazał urozmaicić dietę.